WIĘCEJ pasji
WIĘCEJ siły
WIĘCEJ chęci
może jeszcze WIĘCEJ rozumu i WIĘCEJ za małych ubrań.
Zdania i słowa - mogłabym kolekcjonować i szczelnie zamykać w kartonowym pudełeczku, na potem.
''Teraz wyglądasz tak promiennie.''
''Jeszcze 5 kg i mogę się nawet zakochać.''
czy przebudzające: ''Komu Ty się chcesz podobać?''
Kiedyś zjedzenie 600 kcal węglowodanów prostych na kolacje graniczyłoby z cudem.
Ba, wiązałoby się z tygodniową głodówką lub czymś jeszcze mniej smacznym.
Ile z Was skrupulatnie rozkłada 600 kcal (lub mniej) na cały, boży dzień?
Wspólne plany, wspólne cele, wspólne nocne pieczenie, wspólne jedzenie.
Z przyjaciółmi wszystko smakuje lepiej.
Drożdżowa strucla, hiszpańskie maliny, życie.
Uwaga! TEN wypiek najlepiej jeść na ciepło, zaraz po upieczeniu, koniecznie wieczorem i w dobrym towarzystwie. :)
Przepis wyjątkowo nie pochodzi z Kwestii Smaku, a z White Plate, bo to Andzia wybierała i piekła. ;* :)
Strucla z malinami, dżemem brzoskwiniowym i cynamonem
/jedna, duża strucla, ok 9 porcji/
(wartość energetyczna porcji - ok. 265 kcal)
300 g mąki pszennej
20 g świeżych drożdży (lub 1 łyżeczka suszonych instant)
20 g cukru
1 jajko
50 g masła, stopionego i ostudzonego
125 ml ciepłego mleka
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub cukier waniliowy
szczypta soli
Nadzienie:
ok. 150 g dobrego dżemu brzoskwiniowego
garść malin (jeśli są mrożone, nie rozmrażamy przed dodaniem do ciasta)
3 łyżeczki cynamonu
do posmarowania:
białko plus łyżka wody
do posypania:
opcjonalnie - cukier
W
mleku rozpuścić drożdże. Połączyć suche składniki, dodać mleko, masło,
wanilię i jajko. Zagnieść ciasto - będzie miękkie i sprężyste. Przykryć
je ściereczką i odstawić do wyrastania na 1-2 h, aż podwoi objętość.
Następnie ciasto rozwałkować na prostokąt o grubości ok. 1 cm.
Posmarować
równomiernie dżemem, posypać cynamonem i malinami. Zwinąć wzdłuż
dłuższego boku, ułożyć zlepieniem do dołu i ponacinać nożyczkami.
Przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania na 30-40 minut.
Piekarnik nagrzać do 170 st C.
Wierzch strucli posmarować białkiem wymieszanym z wodą. Można posypać cukrem.
Piec ok. 25-30 minut.
hej, śledzicie mnie już na Instagramie? :)
uwielbiam Cię taką ! :*
OdpowiedzUsuńa strucla prezentuje się niesamowicie <3
Od czasu do czasu zaglądam na Twój blog.
OdpowiedzUsuńNaprawdę miło się obserwuje zmianę jaka w Tobie nastąpiła. Jest to niezwykłe :)
Przypomną mi się moja droga to zdrowia....
Teraz widzę wszystko inaczej, doceniam moich przyjaciół, każda chwilę...
Tak trzymaj jesteś PIĘKNA WEWNĘTRZNIE I ZEWNĘTRZNIE
Życzę Ci by PASJA, UŚMIECH, SIŁA I CHĘĆ NIGDY NIGDY NIGDY CIEBIE NIE OPUŚCIŁY
Buziaki, trzymaj się ciepło :*
pozytywny post, cudownie, że wracasz do zdrowia :) sama przeszłam przez to samo, więc wiem, jakie to trudne. jesteś dzielną osobą! :)
OdpowiedzUsuńa strucla wygląda przepysznie :)
Jaka strucla, szkoda że już zniknęła :)
OdpowiedzUsuńWedług mnie wyglądasz świetnie. Promiennie i szczupło :)
Pięknie wyglądasz! Jesteś smukła, kobieca i szczupła. Gratuluję Ci postępów i dziękuję, bo śledzenie twojego bloga dało mi siłę do walki :)
OdpowiedzUsuńKochana wyglądasz dużo lepiej! Ja kiedyś rozkładałam 300-400 kcal na cały dzień.. co skończyło się szpitalem i chorobą, którą Ty też dobrze znasz. Powodzenia w dalszej drodze! :*
OdpowiedzUsuńja nie moge sie z tego uwolnic.. Jak to zrobilas?
Usuńciacho wygląda rewelacyjnie:)
OdpowiedzUsuńRoksana, czytam twojego bloga od początku i jestem zachwycona przemianą, jaka w tobie zaszła, wyglądasz świetnie! ;) naprawdę promieniejesz ;)
OdpowiedzUsuńChyba muszę Ci podziękować, bo zawsze jak czytam Twoje wpisy to dostaję takiego kopa nadziei, aż chce się żyć i cieszyć życiem. O automatycznym uśmiechu na twarzy już nawet nie wspominając. Chciałabym Cię poznać dziewczyno, bo wydajesz się być (i na pewno jesteś) niezwykła :]
OdpowiedzUsuńPS. Mam nadzieję, że nie czujesz się zbyt napastowana przez to co napisałam ;P
Wow,ale apetyczna strucla,chyba sama taką zrobie! :)
OdpowiedzUsuńWyglądasz fantastycznie,seksownie i wgl te dodatkowe kilogramy służą ci w 100% !
Pozdrawiam serdecznie,trzymaj się i idż cały czas do przodu!
uwielbiam Twojego bloga!
OdpowiedzUsuńCzekam z niecierpliwością na każdy kolejny wpis, bo daje mi tyle wsparcia!
Cieszę się, że udało Ci się przytyć, promieniejesz teraz ! :))
A strucla wygląda obłędnie! *-*
3maj się i broń boże nie daj stracić tego co odzyskałaś! :*
Roksana, kuźwa, nie znam Cię bliżej, ale Tęczę czytam prawie od początku.
OdpowiedzUsuńCieszę się ogromnie, jak czytam Twoje wpisy. Życie z nich bije, tak pozytywnie i po prostu. :)
Fajnie byłoby Cię poznać, bo ostatnio z coraz ciekawszej strony się ukazujesz.
...I pewnie nieźle ucierasz nosa tym, co to o sałacie żyją. ;)
jakie to apetyczne! <3
OdpowiedzUsuńa ja jedyne o czym marzę to pozostać przy niskiej wadze i jeść takie pyszności..
OdpowiedzUsuń... czy to w ogóle możliwe ?
nie. Zdrowie albo glodowanie i chory wyglad. Niestety
UsuńChyba stety?
UsuńJakoś Roksana je je normalnie i nadal jest chuda *_*
Usuńwszystko jest dla ludzi, nie trzeba całe zycie sobie odmawiać takich pyszności, wystarczy jeść rozsądnie, kawałek ciasta jeszcze nikomu krzywdy nie zrobił jeśli racjonalnie wprowadzimy go do dziennego jadłospisu :)
Usuńi wydaje mi się, że osoba wychodząca z anoreksji nawet po powrocie do prawidłowej wagi zawsze będzie wyglądała odrobinę szczuplej niż przed chorobą chociażby ze względu na to, że organizm najpierw musi "sam siebie zregenerować" i odbudować mięśnie :)
Liska ma jakiś niezwykły zmysł do wspaniałych połączeń smakowych, ta strucla jest na mojej liście od dawna.
OdpowiedzUsuńFajnie jest Ciebie obserwować jak się zmieniasz, szczególnie mi się podoba ewolucja zainteresowania hello kitty -> francuski ;) i nie mówię tego złośliwie. zastanawiam się, czy jadłaś już caramel au beurre sale, jako miłośniczce masy krówkowej na pewno Ci zasmakuje: http://foodthatcomforts.blogspot.fr/2014/02/prosto-z-bretanii-caramel-au-beurre-sale.html
Tak Rocksanko, jeszcze sporo przed tobą i będziesz na prawdę przepiękna :) bo buźkę zawsze miałaś sliczną, szkoda, że zapadniętą troszkę, czekam na kolejne takie posty jak ten :) trzymaj się, jesteś cudowna:)
OdpowiedzUsuń"I don’t wanna be afraid
OdpowiedzUsuńI wanna wake up feeling beautiful today
and know that I’m okey
Cause everyone’s perfect in unusual ways you see
I just wanna believe in me."
Jesteś piękna, Roksana.
Podglądam Cię już dłuuuugo i UWIELBIAM. Masz w sobie ogromną siłę. I kocham Twoje smakołyki:P Strucla cudowna:) Pozdrawiam!
N.
Poczekam tylko na świeże maliny, i na pewno zrobię :D
OdpowiedzUsuńPrzepraszam, że tak wprost, ale pomyślałam, że to dobre miejsce na ogłoszenie tego typu inicjatywy :)
OdpowiedzUsuńDziewczyny!
Mam pewien pomysł: darmowe spotkania osób cierpiących na anoreksję. Odbywałyby się w każdy piątek w Warszawie, lub podczas wakacji (zależy od liczby osób zainteresowanych).
Polegałby one na wspólnym wspieraniu się w walce oraz pogłębianiu wiedzy na temat swój oraz choroby.
Sama przez to przechodziłam i radzę sobie coraz lepiej. Na własnej skórze się przekonałam, że można pokonać chorobę. Studiuję na IV roku psychologię społeczną, ale NIE posiadam uprawnień terapeutycznych, dlatego spotkania miałyby formę bardziej koleżeńską – wspólnego wsparcia, wymiany doświadczeń itp..
Podstawą jest własna determinacja do wyzdrowienia, pełnoletniość oraz bmi minimum 16.
Wszystkie osoby zainteresowane proszę o kontakt drogą mailową (wzajemne.wsparcie1@gmail.com), gdzie przesilę krótką broszurę do wypełnienia.
Pozdrawiam